Wpisy archiwalne w kategorii
Z żoną
| Dystans całkowity: | 11771.37 km (w terenie 12.00 km; 0.10%) |
| Czas w ruchu: | 661:40 |
| Średnia prędkość: | 17.77 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 59.32 km/h |
| Liczba aktywności: | 404 |
| Średnio na aktywność: | 29.14 km i 1h 38m |
| Więcej statystyk | |
Najpierw do Kauflandu w Jabłonnie
Piątek, 18 lipca 2008 Kategoria Masa Krytyczna, Sprawunki, Urzędy, Z żoną
| Km: | 30.66 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:48 | km/h: | 17.03 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Najpierw do Kauflandu w Jabłonnie pomóc Kasi przywieźć zakupy do domu, później do komendy Policji w Legionowie złożyć wniosek o stojaki rowerowe, później do Urzędu Miasta złożyć pismo o stojaki pod nową siedzibą Urzędu i o kontenery do segregacji odpadów u mnie pod blokiem. Potem podjechałem do sklepu rowerowego po karton po rowerze, żeby mieć w czym wysłać do Bukowiny Tatrzańskiej przyczepki rowerowe Extrawheel na wymianę na nowe, wracałem z kartonem pod pachą :D Podstawowym problemem było to, że nie mogłem pokazać kierunku, gdy chciałem skręcić, bo albo musiałbym puścić kierownicę, albo odstawić karton :D
Później była jak zawsze pełna niespodzianek Legionowska Masa Krytyczna, zaczęło się od tego, że przyjechał tylko jeden radiowóz zabezpieczenia(podobno to przez urlopy...;) i przez pierwsze pół przejazdu nie było załogi zamykającej kolumnę. W trakcie przejazdu dołączyła się druga załoga Policji, która została podmieniona przez załogę straży miejskiej, więc już nie musieliśmy robić za policję na końcu. Załogi nie znały miasta, nie pobrały też z komendy mapki z trasą przejazdu, a że na pewnym odcinku prowadzone były prace drogowe, to załoga prowadząca improwizowała trasę na bieżąco, co miało wesołe skutki, raz, że masa wyszła ze dwa razy dłuższa niż miała być, a raz Policja wjechała w ślepą uliczkę, na końcu której całą kolumną zawracaliśmy (2 radiowozy i prawie 30 rowerzystów) :D :D :D
Później była jak zawsze pełna niespodzianek Legionowska Masa Krytyczna, zaczęło się od tego, że przyjechał tylko jeden radiowóz zabezpieczenia(podobno to przez urlopy...;) i przez pierwsze pół przejazdu nie było załogi zamykającej kolumnę. W trakcie przejazdu dołączyła się druga załoga Policji, która została podmieniona przez załogę straży miejskiej, więc już nie musieliśmy robić za policję na końcu. Załogi nie znały miasta, nie pobrały też z komendy mapki z trasą przejazdu, a że na pewnym odcinku prowadzone były prace drogowe, to załoga prowadząca improwizowała trasę na bieżąco, co miało wesołe skutki, raz, że masa wyszła ze dwa razy dłuższa niż miała być, a raz Policja wjechała w ślepą uliczkę, na końcu której całą kolumną zawracaliśmy (2 radiowozy i prawie 30 rowerzystów) :D :D :D
Powrót z Kietlanki do Legionowa,
Wtorek, 15 lipca 2008 Kategoria Wyprawa, Z żoną, Rodzina
| Km: | 78.84 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:50 | km/h: | 20.57 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Townsend Kalahari | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powrót z Kietlanki do Legionowa, tym razem już tylko po drogach utwardzonych, więc zdecydowanie lepiej się jechało. Po drodze zwiedziliśmy fort w Beniaminowie.
Z żoną i jej bratem z
Poniedziałek, 14 lipca 2008 Kategoria Rodzina, Wyprawa, Z żoną
| Km: | 75.96 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:58 | km/h: | 19.15 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Townsend Kalahari | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z żoną i jej bratem z Legionowa przez Zegrze Płd., Nieporęt, Białobrzegi, Beniaminów, dalej przez las do Woli Rasztowskiej, Jadów do Kietlanki koło Korytnicy na jeden dzień
Do kościoła i z powrotem
Niedziela, 13 lipca 2008 Kategoria <><, Z żoną
| Km: | 2.65 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:09 | km/h: | 17.67 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Do kościoła i z powrotem w deszczu.
Kolejny dzień z życia superbohatera
Środa, 9 lipca 2008 Kategoria RR, Praca, Z żoną
| Km: | 35.63 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:44 | km/h: | 20.56 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Kolejny dzień z życia superbohatera :D
Najpierw z Legionowa pojechałem z małżonką do pracy do Centrum Warszawy, a że pracę skończyłem wcześniej, to wróciłem trasą trochę naokoło, bo przez remontowany Most Poniatowskiego, gdzie znowu miasto pokazało swoją prawdziwą naturę w podejściu do niezmotoryzowanych uczestników ruchu(most został otwarty tylko dla tramwajów), akcja zaczęła się na Ratuszowej na dojeździe do Jagiellońskiej, gdzie pijany pasażer wysiadł z tramwaju linii 28 uszkadzając drzwi i unieruchamiając przez to skład. Motorniczy następnego składu wysiadł jak przejeżdżałem i wskazał oddalającego się z miejsca zdarzenia sprawcę zamieszania. Udałem się za nim nawiązując jednocześnie łączność z Policją i na bieżąco informując o kierunku ucieczki oraz podając rysopis. Sprawca został ujęty na przystanku autobusowym u zbiegu ulic Targowej i Wileńskiej przez oddział Omega (działają po cywilnemu, bardzo sprawnie, najpierw na podszedł do mnie jeden w cywilu chowając za sobą radiostację, przechodząc zapytał, czy to tamten(mieli podany rysopis), gdy potwierdziłem, powiedział tylko przez radiostację: "Wchodzimy" i podjechały dwa cywilne radiowozy z których wyskoczyło jeszcze 8 funkcjonariuszy, więc podejrzany nie stawiał oporu. Teraz pewnie siedzi na Kolskiej, jak wytrzeźwieje, to będą go przesłuchiwać, odpowie za nieuzasadnione zatrzymanie bądź zmianę trasy środka komunikacji miejskiej (350zł chyba), zniszczenie mienia i stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym (wyskoczył z tramwaju na jezdnię).
Potem jeszcze jakiś blachosmrodziarz chciał mnie zmusić do zjazdu na bardzo wąski ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż Modlińskiej (ma około 1,2m szerokości, więc jest nielegalny i całkowicie nieużyteczny dla kogoś, kto chce gdzieś sprawnie dojechać), ale się nie dałem :)
Potem jeszcze na obwodnicy Jabłonny była kolizja i jeden z kierowców ustawił trójkąt tyłem do przodu(odblaskową stroną w stronę własnego samochodu, a nie tych nadjeżdżających) :D
Dobre Anioły działają :D
Najpierw z Legionowa pojechałem z małżonką do pracy do Centrum Warszawy, a że pracę skończyłem wcześniej, to wróciłem trasą trochę naokoło, bo przez remontowany Most Poniatowskiego, gdzie znowu miasto pokazało swoją prawdziwą naturę w podejściu do niezmotoryzowanych uczestników ruchu(most został otwarty tylko dla tramwajów), akcja zaczęła się na Ratuszowej na dojeździe do Jagiellońskiej, gdzie pijany pasażer wysiadł z tramwaju linii 28 uszkadzając drzwi i unieruchamiając przez to skład. Motorniczy następnego składu wysiadł jak przejeżdżałem i wskazał oddalającego się z miejsca zdarzenia sprawcę zamieszania. Udałem się za nim nawiązując jednocześnie łączność z Policją i na bieżąco informując o kierunku ucieczki oraz podając rysopis. Sprawca został ujęty na przystanku autobusowym u zbiegu ulic Targowej i Wileńskiej przez oddział Omega (działają po cywilnemu, bardzo sprawnie, najpierw na podszedł do mnie jeden w cywilu chowając za sobą radiostację, przechodząc zapytał, czy to tamten(mieli podany rysopis), gdy potwierdziłem, powiedział tylko przez radiostację: "Wchodzimy" i podjechały dwa cywilne radiowozy z których wyskoczyło jeszcze 8 funkcjonariuszy, więc podejrzany nie stawiał oporu. Teraz pewnie siedzi na Kolskiej, jak wytrzeźwieje, to będą go przesłuchiwać, odpowie za nieuzasadnione zatrzymanie bądź zmianę trasy środka komunikacji miejskiej (350zł chyba), zniszczenie mienia i stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym (wyskoczył z tramwaju na jezdnię).
Potem jeszcze jakiś blachosmrodziarz chciał mnie zmusić do zjazdu na bardzo wąski ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż Modlińskiej (ma około 1,2m szerokości, więc jest nielegalny i całkowicie nieużyteczny dla kogoś, kto chce gdzieś sprawnie dojechać), ale się nie dałem :)
Potem jeszcze na obwodnicy Jabłonny była kolizja i jeden z kierowców ustawił trójkąt tyłem do przodu(odblaskową stroną w stronę własnego samochodu, a nie tych nadjeżdżających) :D
Dobre Anioły działają :D
Dom - przechwycenie Żony, Szwagra
Wtorek, 8 lipca 2008 Kategoria Sprawunki, Z żoną
| Km: | 4.76 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:14 | km/h: | 20.40 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Dom - przechwycenie Żony, Szwagra ("Blog to ZŁO!") i zakupów i z nimi powrót do domu
Zresetował mi się licznik, więc podsumowanie
Sobota, 5 lipca 2008 Kategoria Praca, Z żoną
| Km: | 46.78 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:09 | km/h: | 21.76 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Zresetował mi się licznik, więc podsumowanie przejazdu do i z pracy z licznika Żony
Z okazji urodzin mojego brata
Wtorek, 1 lipca 2008 Kategoria Rodzina, Wyprawa, Z żoną
| Km: | 145.99 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 06:43 | km/h: | 21.74 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Townsend Kalahari | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z okazji urodzin mojego brata zrobiłem z nim i moją kochaną żoną pętlę wokół Zalewu Zegrzyńskiego :D
Chyba jeszcze nigdy w życiu nie zrobiłem nikomu tak męczącego prezentu...
Trasa: Legionowo - Zegrze Płd. - Nieporęt - Białobrzegi - Rynia - ... - Kowalicha -
Wyszków - Rybno - Rybienko - Tulewo (niestety skręciliśmy TU(w)LEWO i znaleźliśmy się w równoległym wymiarze) - piachy jakieś - Barcice - Popowo - Serock - Jachranka - Dębe - Łajski - Legionowo - Tarchomin (przyjęcie urodzinowe mojego brata) - Legionowo
Motto wyprawy:
Bug jest wszędzie :D
Chyba jeszcze nigdy w życiu nie zrobiłem nikomu tak męczącego prezentu...
Trasa: Legionowo - Zegrze Płd. - Nieporęt - Białobrzegi - Rynia - ... - Kowalicha -
Wyszków - Rybno - Rybienko - Tulewo (niestety skręciliśmy TU(w)LEWO i znaleźliśmy się w równoległym wymiarze) - piachy jakieś - Barcice - Popowo - Serock - Jachranka - Dębe - Łajski - Legionowo - Tarchomin (przyjęcie urodzinowe mojego brata) - Legionowo
Motto wyprawy:
Bug jest wszędzie :D
Dom - Urząd Dzielnicy
Piątek, 27 czerwca 2008 Kategoria Masa Krytyczna, Praca, Z żoną
| Km: | 120.21 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 06:43 | km/h: | 17.90 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Dom - Urząd Dzielnicy Białołęka - Dom - Krakowskie Przedmieście (i stąd) Warszawska Masa Krytyczna (na Białołękę i Bródno) - Zielone Mazowsze - Krakowskie Przedmieście - dom - wanna i zaopatrzenie żołądka - łóżko :) (godzina 1:46)
Legionowo - Mokotów (urodziny
Czwartek, 26 czerwca 2008 Kategoria Rodzina, Z żoną
| Km: | 53.46 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:33 | km/h: | 20.96 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Legionowo - Mokotów (urodziny Babci Kasi) - Jabłonna (odstawienie szwagra do domu) - Legionowo





